Jak zaoszczędzić trochę pieniędzy?

Oszczędzanie kojarzy się większości z nas z „biedowaniem” i odmawianiem sobie wszelakich przyjemności. Tymczasem wcale nie musi tak być. Można oszczędzać i korzystać z życia. Trzeba to tylko robić z głową. Zamiast zaciągać tani kredyt gotówkowy, fajniej jest zrealizować marzenia za zaoszczędzone środki. Dlaczego? Dlatego, że wówczas nie musimy się przejmować spłatą ewentualnego zobowiązania. Możemy spać spokojnie i nie musimy się stresować tym, czy nie zabraknie nam pieniędzy na ratę kredytu itp. Poza tym, zaoszczędzone pieniądze wydajemy rozsądniej, bo wiemy ile „kosztowało nas” to, by je zgromadzić. Nie wydamy ich więc na pierwszą lepszą, niekoniecznie przemyślaną rzecz. Jak je zdobyć? Najlepiej kierując się zasadą „czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal” – czyli korzystając z bankowych usług pozwalających na automatyczne oszczędzanie zaokrągleń kwot, które płacimy np. kartą. Usługa ta ma wiele różnych „wariacji” więc bez problemu możemy wybrać opcję najlepszą dla siebie. Warto też w okresie intensywnego oszczędzania unikać wszelakich pokus – a więc galerii handlowych (w których zawsze znajdziemy jakąś „prawdziwą okazję”), hipermarketów itp., a na zakupy wyruszać ze ściśle określoną (koniecznie niewielką) kwotą. Potrzebnych towarów powinniśmy szukać na półkach położonych najniżej lub najwyżej (omijając te rzucające nam się w oczy od razu), bo to właśnie tam lokowane są najczęściej towary mniej popularne i tym samym często tańsze. Należy pamiętać, że w oszczędzaniu obowiązuje tylko jedna zasada – im mniej wydasz, tym więcej zaoszczędzisz.